
Nie mam za wiele żółtych rzeczy, ale koniecznie muszę to zmienić, bo to chyba najbardziej energetyczny kolor. Od razu po założeniu takiej sukienki jest weselej, uśmiech pojawia się na twarzy i to nie tylko mojej… 😉 A Wy macie już ten kolor w swoich szafach?
Chyba tylko w jednym poście wcześniej, żółty był w roli głównej. Pokazywałam wtedy jak z bluzki zrobić spódnicę 🙂 Zajrzyjcie tutaj.










fot. Krzysztof Wilczyński
sukienka – SheIn / torebka – Zara / okulary – Aldo / zegarek – Cluse / biżuteria – Bijou Brigitte / baleriny – nn + diy
————————————————————————————————————–
Zapraszam Was do udziału w zabawie na moim Fanpage’u. Możecie wygrać supermodną bluzkę off the shoulder, którą uszyję dla Zwyciężczyni 🙂 Szczegóły TUTAJ.



BLUE CASHMERE
Sierpień 1, 2016Ja też nigdy nie miałam na sobie nic żółtego. W zeszłe lato pod wpływem impulsu kupiłam chyba z 3 mb. żółtej, cieniutkiej bawełny… i już rok się zastanawiam co z nią zrobić 😉
Lilly Marlenne
Sierpień 7, 2016Pierwsza sprawa – ej, dlaczego nie połączyłaś starej i nowej witryny, robiąc przekierowanie na tę po wpisaniu adresu z blogspotem w treści?
Moja wyszukiwarka miała zapisany Twój blog jeszcze na blogspocie i jak tam weszłam, to zobaczyłam, że pod starym adresem masz posty do czasu przeniesienia bloga 🙁
Sukienka jest prześliczna, żółty – zwłaszcza w takiej nasyconej wersji – jest świetny, jak się go nosi, to z miejsca humor się człowiekowi poprawia 🙂
Czarne dodatki to taki wybór z miejsca – bo dobrze z żółcią kontrastują 😉
I jak „plener” zgrałaś z sukienką, hehe 😉
Fasonique
Sierpień 7, 2016hej Mar, mam ustawione to przekierowanie… Na blogspota już nic nie wrzucam, ale jeżeli ktoś wpisze stary adres to automatycznie po kilku sekundach przenosi na moją nową stronkę. Byłam pewna, że to działa, sprawdź jeszcze raz 🙂
Co do sukienki to rzeczywiście ma działanie poprawiające nastrój, polecam takie energetyczne kolorki!
A plener sam się napatoczył, bo akurat zaczynało padać i schowaliśmy się na parkingu 😉 Bardzo stylowym jak widać :-))))
Beata Makula
Sierpień 9, 2016Podpisuję się pod tym co napisała LIlly, miałam zapisany adres blogspota i nie wyświetlały mi się informację o nowych postach, już myślałam że zrezygnowałaś ;-( A wracając do tematu świetna sukienka, bardzo ci ładnie w żółtym i ten kapelusz do tego SUPER 😉